_blog xdarus
239 2012-05-10


Huśtawki nastrojów…


Straszne, straszne ;(  Ja już nie wiem co się ze mną dzieje, wczoraj wieczorem zaczełam płakac wszyscy już spali, ja siedziałam przed telewizorem i to się nie wzięlo z niczego konkretnego, ale się położyłam i nie wiem ile to trwało płakałam, już mi wszystko się na głowę zwaliło.. dzisiaj siedziałam  prawie cały dzień sama w domu i po południu zaczęła mnie rozpierać energia.. Robiłam rzeczy których nie znosze z uśmiechem na ustach ;/? A  teraz znów gapię się na zdjęcia, już nie płacze, nie wiem czy po wczoraj mam czym ale jest mi strasznie smutno.. nie rozumiem tego wszystkiego. Nie radzę sobie….


 


PS. Czy ktoś to jeszcze w ogóle czyta? Bo nikt się tu do mnie nie odzywa, fakt że rzadziej jestem ale niektórzy piszą raz w miesiącu i ful komentarzy… czytacie ?


238 2012-05-08


Już tydzień po testach :) szczerze mówiąc nie było aż tak źle ale też nie chcę za dużo gadać żeby się później porządnie nie zdziwić, zobaczymy jak bd wyniki….  Cały czas zastanawiam się jaką szkołę wybrać.. dzisiaj nie idę do szkoły bo matury, w czwartek tak samo a jutro mamy badania do technikum.. Robie badania do chemika i postanowiłam, ze tam złożę na pierwsze miejsce a tam raczej się dostanę złożę też do 2 innych szkól i się zobaczy i tak pójdę do szkoły do której zaniosę oryginał świadectwa więc jeszcze bd mogła ewentualnie zmienić zdanie, zobaczymy jak te testy bo to decyduje właściwie o wszystkim :)


Powoli wykreślam Kubę z mojego życia.. Co prawda, kiedy Agata napisała do mnie w weekend że go widziała, pomachał do niej itd. To coś mnie zakuło, po prostu tęsknię, ale nic nie mogę  z tym zrobić…  Jest mi ciężko ale nic nie mogę z tym zrobić… Czekam do końca roku…  Mam nadzieję że ten koniec mi pomoże zakończyć z Kubą… Na razie te badania… wybór szkoły i żeby maj minął, potem już pójdzie z górki, w czerwcu bd wyniki testów, bierzmowanie, bal gimnazjalny no i do 1lipca poleci potem listy przyjętych, może uda mi się wyhaczyć jakąś pracę na lipiec w lipcu OBÓZ SIATKARSZKI NAD MORZE <3 Wakacje są mi potrzebne, szczerze mówiąc licze na to e to bd najlepsze wakacje jakie miałam… Mam nadzieję ze obóz i nowa szkoła, tzn znajomi pomogą mi o nim zapomnieć, mieć go tylko  we wspomnieniach a nie tęsknić, wspominać ze łzami  oczach… Zobaczymy jak to bd…


Postanowiłam zmienić moje życie… Nowe znajomości z pewnością mi  w tym pomogą ale ja postanowiłam zrobić coś sama najpierw.. wzięłam się w  końcu za siebie :) schudłam już prawie  4 kg  w miesiąc…. Tylko że ja robię to z głową.. Jem normalnie tylko że mniej, ale 5 posiłków jest do tego ćwiczę  ;) Poza tym poszłam do dentysty w podstawowce mieliśmy go na miejscu, ja się zawsze dentystow bałam i i od końca podstawówki u dentysty nie byłam… w poniedziałek się wybrałam i nie było aż tak źle :) przełamuję swoje bariery i strachy jeszcze rok temu bałam się igieł po ostatnim szczepieniu już nie.. pewnie jutro na tych badaniach bd mnie kuć ale już mnie to nie rusza :P


237 2012-04-30


Nie myślałam, ze to się jeszcze powtórzy.. nie myślałam ze ta, że teraz, że  w ogóle.. leżałam sobie na łóżku i oglądałam serial.. a to znowu powróciło z nikąd.. łzy i ta sama koszmarna myśl, nieme pytanie: „czemu ja go jeszcze kocham” przeciez ja przez to tylko cierpię, przeciez ja go nawet nie widuję… już od jakiegoś czasu nie mam pojęcia co się z nim dzieje.. tęsknię za nim, żal mi go że znowu bd siedział ale też od razu myślę że sam sobie na to zapracował, a raczej nie zapracował i tu mam racje… Chiolera kiedy to się w końcu skończy ? co musze zrobić żeby do niego nie wracać?


Coraz żadziej się tu pojawiam, ale już nie mam o czym pisać, bd pisać czasami… coś czytac może.. a tak dokładniej do bloga powóce może po wakacjach może w ciągu, jak już zdecyduję się na konkretną szkołę, jade na świetny ( tak mi się wydaje obóz) dam znać jak było no i jak bd w tej nowej szkole, a tymczasem nie wiem o czym pisać.. Idę wytrzec łzy i jakoś się zebrać…


JAK MAM TO TERAZ SKOMENTOWAĆ?





 


EDIT:


 



CZy mi się wydaje czy wolne jest po to żeby się wyspać?
Bo mi to jakoś w tą majówkę nie wychodzi... :C
w niedziele wstałam o 6,20 żeby na 7,00 zdążyć do kościoła
dzisiaj 5,50 żeby się zarejestrować do dentysty
w czwartek po 4.00 bo robimy wypad nad morze
i w piątek przed 5.00 bo jedziemy do babci i dzie tu się wyspać ja się pytam w pon wracam do szkoły ;C
 


236 2012-04-24


Nie chce krakać bo potem jak przyjdą wyniki to się mogę zdziwić, ale wydaje mi się, że bd ok.. chyba nie było tak źle, ale to dopiero częśc humanistyczna.. najgorsze przed mną…




Różnorodność facetów… Dzisiaj się o tym przekonałam.. Najpierw w szkole.. była taka sytuacja,.. nie wiem jak to konkretnie się zaczęło, ale z naszego gadania wyszło, że Krzysiek wyniesie mnie do lasu.. :) Stała koło nas też jedna nauczycielka i powiedziała, że nie da razy mnie podnieść, bo jest taki wąziutki wszędzie i fakt ma racje..  No ale Krzysiek stwierdził, że jestem leciutka.. „oookay, a skąd wiesz”? „no przecież to widać”. Miło się zrobiło :))  Z drugiej strony… faceci.. Już nawet nie wiem, jak to określić… Po prostu opiszę wam sytuację.. Kiedy wracałam do domu zadzwoniłam do siostry.. szłam i gadałam przez telefon.. A tu nagle.. Jakiś chłopak złapał mnie za tyłek i zaczął uciekać w przeciwnym kierunku….


Jeszcze jedno.. Kuba podkreślił dziś że gimnazjum nie kończy…. NIE PRZYSZEDŁ na egzamin…


225 2012-04-23

Przykazanie nowe daje Wam: Abyście od jutra przez 3 dni kciuki trzymali, ( nie koniecznie swoje) hihi, wszystkie jakie bd mieć pod ręką :))



 


 



Nawet świstak 3ma kciuki, NIE BĄDŹ GORSZY!!


224 2012-04-20


Rozważałam czy nie iść dzisiaj do szkoły, jak się obudziłam byłam tak samo zmęczona jak rano.. Poza tym nie miałam zadania z matmy bo nie kumałam tego, no i w ogóle.. myślałam żeby się do egzaminów dalej uczyć, ale w sumie.. ile można??
W każdym razie poszłam i w 100% nie żałuję :))
Na matmie było powiedziałabym, że nawet śmiesznie (WOW!)
Ogólnie miałam 4lekcje, szybko poleciało, a potem siatka 1,5h :)
Tu też zastanawiałam się czy iśc, bo ostatnio byłam ja i moja kumpela to sobie aż w ping-ponga pograłyśmy.. na ale nic stwierdziłam że wezmę strój i najwyżej nie pójdę i tez dobrze zrobiłam :)) Brakowało mi właśnie takiej siatki :)) Fakt graliśmy ale nie tylko :)) Tyle co dzisiaj dawno się nie śmiałam, strasznie mi tego brakowało to był idealny dzień odstresowujący.. Szczerze powiedziawszy do domu wróciłam ok 1,5h temu i od teraz boli mnie brzuch ze śmiechu :) Za 3dni piszę testy.. trzymajcie kciuki :))


233 2012-04-15


Jak ktoś czyta mojego bloga od dłuższego czasu tona pewno zauważył że prawie cały opisuje Kubę, moje uczucia do niego i sytuacje z im związane.. A historia z Kubą już się kończy.. Ja już go nie widuję, bo nie chodzi do szkoły, nie spotykamy się, nie piszemy… Brakuje mi go, ale co mogę zrobić on już chyba odpuścił kompletnie… Nawet gdyby teraz chodził to nasz kontakt i tak by się pewnie  za 2,5 miesiąca urwał.. bo wakacje potem nowa szkoła, już nie szkoły bo on nie zda.. Bo jak można zdać nie chodząc do szkoły? Nadal go kocham, ale muszę to schować w głąb serca, bo go w moim życiu nie ma, nie bd i być nie może.. już chyba jakiś czas temu to do mnie dotarło.. dopiero teraz powiedziałam to na głos… ale  jakie to ma znaczenie? Musze w końcu pomyśleć o sobie… Teraz skupić się na egzaminach, potem trochę wyluzować, co nie znaczy że odpuścić szkołę, bo oceny też potrzebuję..  Potem bd się martwić gdzie złożyć papiery, jak poszły testy i w koncu całą tą rekrutacją.. gdzie się dostanę…


Mam nadzieję, że dobrze wybiorę że Ne bd żałować, bo jak nie to nie dam rady jestem tego pewna.. choć jestem twarda i już wiele wytrzymałam to każdy ma jakieś granice.. Ja też! Potrzebuję teraz jakiejś stabilizacji.. Bardzoo pragnę „zwykłego życia”, szkoły która bd dobrym wyborem.. Grupki bliskich osób.. Nie musi ich być wielu niech chociaż 3-4 ale takich naprawdę bliskich.. przyjaciół.. I tego jednego kogoś.. KTOSIA, który bd może nie od razu mnie kochał, ale bd.. bd się mną opiekował, bd chciał czas spędzać razem.. bd przyjacielem i kimś więcej..


Czy to tak wiele? SIĘ PYTAM, TAK WIELE?!


Kiedy zaczyałam pisac ta notkę chciałam napisać że mój blog zaczyna tracić sens że nie mam o czym pisac, bo Kuba znika.. Ale teraz tak już chyba nie myślę, tak nie do końca, bo pojawi się nowe życie.. MAM NADZIEJĘ…


Napisałam „Kuba znika” i to tak dosłownie chyba.. widziałam wczoraj albo dziś rano fotki na fejsie w albumie o tytule impreza pożegnalna 9 na jego chacie zrobione) czy to oznacza że gdzieś wyjeżdża, gdzieś znika, nie wiem….


232 2012-04-15


Wczoraj był naprawdę ciężki dzień, wróciłam z tych drzwi otwartych oi prawie cały czas siedziałam przy książkach,  dzisiaj bd to samo.. zaraz idę do kościoła, potem drugie śniadanko, książki, obiad, książki, rolki, kolacja i chyba już luz.. Mam nadzieję że ten mój wysiłek przyniesie rezultaty..


A pro po tych drzwi otwartych.. przed pójściem tam bardziej chciałam tam iśc. Nie wiem jakoś dziwnie się tam czułam, ta szkoła mnie jakoś odepchnęła, może dlatego, że przeraziła mnie informacja… 20h tygodniowo chemii, takiej chemii chemii, chemii laboratoryjnej i chemii komputerowej…


Nie wiem teraz zaczęłam myśleć o 8…  To wydaje się być fajna szkoła, znam AM trochę ludzi i ktoś tak zawsze tam są zgrane klasy… Poza tym szkoła ma poziom, mam tam bliziutko, ale też ciężko się dostać no i jakby nie patrzeć jest to liceum.. Nie wiem zobaczymy co bd.. może złożę tam też papiery i tak do jakichś liceów muszę… 


231 2012-04-13


Dzisiaj po raz kolejny pokłóciłam się z rodzicami.. z ojcem konkretnie, choć jakby na to nie patrzeć mama ustała po jego stronie.. Pati była ze mną ale i tak się nie odezwała, choć uważa tak samo.. o co się pokłóciliśmy?  O to samo znowu.. SZKOŁA!! Jutro są drzwi otwarte w chemiku idę z Patrycją..  Jest kilka rzeczy których che się dowiedzieć, poza tym chcę zobaczyć gdzie ta szkoła dokładnie jest, jak wygląda no I … ludzie całe swoje życie mieszkam w tym mieście w tym samym mieście a ogarniam z niego jakieś 4osiedla, muszę zorientować gdzie to dokładnie jest, jaka to okolica i jak dojechać tam….


Jak wam minął 13 w piątek? Wierzy w to ktoś w ogóle? Bo ja nie mimo że dzisiejszy dzień nie należy do najlepszych no i jestem straaasznie zmęczona, więc zmywam się stąd…. INTERNET SAMO ZŁO! PRZYCIĄGA, UZALEŻNIA I ZRZERA CENNY CZAS! PAAAA:**


230 2012-04-11


Znowu się zaczęło,  w domu nie da się wysiedzieć.. Właśnie powiedziałam mamie że dla niej nie istnieje, mam mnie nie wołać żeby jej coś podać, otworzyć itd., mam to gdzieś ona jedyne co mi potrafi powiedzieć  to zamknij się, ciągłe pretensje, że za mnie kubek umyła Ol straszne, szkoda że rano nie widzi kuchni, . Dostaje od nich 30zl kieszonkowego i 20 od babci łącznie mam 50zł miesięcznie i to ma mi starczać na wszystko, buty, ubrania, kosmetyki, wyjścia ze znajomymi niby jak kurwa?! Kupiła mi bluzke i spodnie i wielce we mnie inwestuje, a chuj że to był prezent na święta, przed chwilą chciała mi kupić żakiet a jak powiedziałam że chce dresy zamiast tego to już mi nic nie chce kupić.. Zamówiłąm sobie muline i już też mi bd przez cały czas wypominać, ile bym dała żeby sobie znaleźć jakąkolwiek robotę na wakacje, nawet od maja na weekendy po tych egzaminach, ale nie kurwa jak nie masz znajomych to nie masz roboty.. dwie osoby mają zapytać czy czegoś by dla mnie nie było, ale i takw to wątpię, a jęli już to ja bd zapierdalać miesiąc czy półtora żeby mi kasy na obozie nie brakowało i żeby sobie kupić troche rzeczy, podczas gdy inni powiedzą „mamo kup mi to to i tamto”. Tak bardzo chciałabym się stąd wyrwać ;(((



Pierdole nie robię!


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]